|
|
|
|
Ile kosztuje "oszczędzanie" na przeglądach ? |
Producenci większości kotłów gazowych zalecają cykliczne wykonywanie przeglądów urządzeń w trakcie ich eksploatacji. Zakres tych przeglądów jest szczegółowo określony w zależności od typu, konstrukcji urządzenia. Dla większości urządzeń którymi się zajmujemy, zalecenia te mówią o przeglądzie raz do roku.
Praktyka serwisowa pokazuje jednak, że znakomita większość użytkowników przeglądów takich nie zleca wcale. Serwis jest wzywany dopiero wtedy, gdy urządzenie odmówi posłuszeństwa lub też zacznie się w nieprawidłowy sposób zachowywać np. wydając najróżniejsze odgłosy, cieknąc, uwalniając spaliny do pomieszczenia itp. Domyślać się można, że przyczyną takiego stanu rzeczy jest z jednej strony niewiedza – wielu użytkowników po prostu nie słyszało o tym, że takie przeglądy są konieczne. Drugim przypadkiem jest świadomość zaleceń producenta, ale nieserwisowanie urządzenia w celu uzyskania doraźnych oszczędności finansowych.
Nie prowadząc systematycznej obsługi swojego urządzenia, właściciel nie zdaje sobie zazwyczaj sprawy z faktu, że w imię doraźnej oszczędności na kosztach serwisu, naraża się na:
1. znacznie wyższe koszty napraw urządzenia w przyszłości
2. w większości przypadków ponosi wymierne straty finansowe poprzez zawyżone zużycie gazu przez urządzenie.
3. niespodziewaną awarię urządzenia w niefortunnym momencie np. w czasie ostrej zimy
4. Dodatkowym, a może najważniejszym aspektem sprawy jest bezpieczeństwo użytkownika i jego rodziny. W trakcie przeglądu sprawdzane jest działanie urządzeń zabezpieczających kotła, prawidłowości działania automatyki, szczelności połączeń gazowych itp.
By nie być gołosłownym, chciałbym podać parę przykładów z własnej praktyki, dowodzących że przeglądy wykonywać jednak warto. Dotyczą one najczęściej spotykanych, małych gazowych kotłów stojących lub wiszących, jedno lub dwufunkcyjnych, z palnikiem inżektorowym
ad. 1 W kotle niepoddawanym regularnym przeglądom często zdarzają się drobne usterki, które gdyby zostałby usunięte na czas, nie doprowadziłyby do poważniejszych awarii. Szczególnie zaliczyć tu można przypadki gdy drobna nieszczelność na którymś z połączeń wodnych wewnątrz kotła powoduje zalewanie któregoś z elementów wyposażenia elektrycznego/elektronicznego kotła, ostatecznie – po dłuższym czasie - powodując uszkodzenie/zniszczenie tego elementu. Połączenia gwintowe latami nie ruszane zapiekają się do tego stopnia, że w przypadku konieczności naprawy są niemalże nie do ruszenia. Brak sprawdzania i regulacji parametrów pracy (np. mocy maksymalnej) często powoduje nadpalenia wymiennika ciepła, osłon termicznych. W wyniku zanieczyszczenia filtrów dochodzi do systematycznego, nadmiernego nagrzewania kotła i przyspieszonego zarastania kamieniem kotłowym. Przykłady takie można by mnożyć niemal w nieskończoność...
ad. 2 W trakcie pracy kotła zarówno palnik jak i wymiennik ciepła ulegają stopniowemu zanieczyszczeniu. Zanieczyszczenie palnika inżektorowego powoduje zmianę prawidłowego, fabrycznie ustawionego stosunku gaz/powietrze i zmniejszenie efektywności oraz czystości spalania gazu. Metaliczna powierzchnia wymiennika ciepła zarasta osadami utrudniając przejmowanie ciepła od płomienia i utrudniając ich przepływ. Jest to główna przyczyna stopniowego spadku sprawności urządzenia. Przyjmując że w wyniku zapchania zanieczyszczeniami kocioł straci tylko ok 10 % swojej sprawności (a może to być znacznie więcej), w ciągu roku użytkownik traci na nadmiernym zużyciu gazu co najmniej kilkukrotność kosztu przeglądu i czyszczenia kotła.
ad. 3 Kocioł niepoddawany przeglądom na pewno w końcu zawiedzie. Często w najbardziej niefortunnym momencie, np. w środku zimy, święta itp. Serwis nie zawsze jest w stanie przybyć w krótkim czasie, nie zawsze jest możliwa naprawa na miejscu. Użytkownik naraża się na wszelkie stresy i dyskomfort, będąc pozbawionym ogrzewania i ciepłej wody. Trzeba pamiętać, że w duże mrozy po awarii kotła temperatura w domu potrafi w ciągu 1 – 2 dób spaść np. do 8 stopni Celcjusza.
ad. 4 Ludzkie zdrowie i życie nie ma swojej ceny. Niestety, wciąż zdarzają się wypadki zatruć spalinami czy wycieków gazu do pomieszczeń. Kocioł posiada wiele zabezpieczeń które jednak z czasem często tracą swoją sprawność. Niejednokrotnie zdarzyło się że w trakcie testu niesprawne okazało się zabezpieczenie przeciw wypływowi spalin do pomieszczenia. Najgorsze jest to, że tego typu usterki zwykle nie mają wpływu na normalną pracę urządzenia, ujawniając się dopiero wtedy gdy zabezpieczenie powinno zadziałać i uchronić ludzi przed tragedią.
Wydaje się że wyżej przedstawione argumenty powinny przekonać do wykonywania przeglądów urządzeń. Producenci zalecają co roku i czas ten wydaje się uzasadniony. Jeśli jednak ktoś nie chce co roku – niech robi to nawet rzadziej, byle w ogóle robić. Zawsze coś jest lepsze niż nic.
Na koniec chciałbym jeszcze wspomnieć o jakości przeglądów wykonywanych przez niektóre serwisy. Niestety, zbyt często zdarza się, że serwisanci wykonują przeglądy pobieżnie, niestarannie, w niepełnym zakresie, często nawet nie zaglądając do elementów, które powinno się wg zaleceń producenta zdemontować i oczyścić. Spotykam się nieraz z kotłami, które były przez kogo innego serwisowane co roku, a wewnątrz wyglądają jakby nikt ich nie tykał przez co najmniej pięć lat. Jaki z tego wniosek – uważajmy na naciągaczy. Zawsze pytajmy serwisanta jaki jest zakres przeglądu który jest nam oferowany. Także porównując oferty różnych firm – koniecznie trzeba sprawdzić, co w ramach ceny przeglądu oferują.
Dobrze konserwowane urządzenie z pewnością odpłaci z nawiązką przez wieloletnią bezawaryjną i ekonomiczną pracę.
|
|
|
|
|